Postępujące zmiany klimatu, rozwój przemysłu i coraz większe zapotrzebowanie na energię stawiają przed nami wiele wyzwań dotyczących ochrony środowiska naturalnego. Innowacje technologiczne, które w powszechnej świadomości raczej nie są kojarzone z ekologią, a może nawet wydają się z nią sprzeczne, w ostatnich latach coraz mocniej skupiają się na poszukiwaniu rozwiązań służących środowisku. Co dokładnie zyskujemy dzięki ekoinnowacjom?
To już stały trend – innowacje technologiczne coraz częściej wykorzystywane są do niwelowania skutków oddziaływań ludzkich na środowisko. W praktyce odbywa się to wielotorowo. Po pierwsze, nowe technologie pomagają nam zgłębiać tajniki związane ze światem przyrody, coraz lepiej ją poznawać i na bieżąco monitorować pewne zjawiska. Przykładowo urządzenia takie jak sensory czy detektory umożliwiają monitorowanie procesów zachodzących w zbiornikach wodnych. Po drugie, nowe technologie pozwalają nam na dokonywanie krótko- i długofalowych prognoz dotyczących pewnych zjawisk. Służą temu przede wszystkim skomplikowane programy komputerowe, nowoczesne stacje diagnostyczne i narzędzia pomiarowe. Po trzecie, innowacje technologiczne pozwalają społeczeństwu odkrywać i wdrażać nowe, coraz lepsze drogi ochrony zasobów naturalnych i minimalizowania degradacyjnych skutków działalności człowieka.
Ekoinnowacje w OZE
Współcześnie wysiłki ośrodków badawczych są mocno skupione na doskonaleniu technologii związanych z odnawialnymi źródłami energii. Nic dziwnego – poszukiwanie przyjaznych środowisku, alternatywnych względem energetyki konwencjonalnej rozwiązań, jest ważnym elementem walki z niepokojącymi zmianami klimatu. Nanotechnologia zastosowana w panelach fotowoltaicznych, inteligentne sterowniki, technologia PERC, małe elektrownie wodne, perowskity – to tylko kilka przykładów innowacji technologicznych w tej dziedzinie.
Biznes, dział R&D i nowe technologie – doskonałe trio
Efektywnym i przynoszącym wieloaspektowe korzyści działaniem jest łączenie biznesu z innowacjami. Firmy chętnie szukają rozwiązań patentowych wspierających ochronę zasobów naturalnych i minimalizujących negatywne oddziaływanie przemysłu na środowisko. Dotyczą one zarówno całych systemów technologicznych, procesów produkcji czy urządzeń, jak i aspektów organizacyjnych.
Szczególnie skuteczną drogą jest w tym wypadku współpraca przedsiębiorstw z ośrodkami badawczo-rozwojowymi, które – jako zewnętrzny dział R&D – dostarczają rozwiązań technologicznych o najwyższym stopniu innowacyjności, zgodnie z zapotrzebowaniem danego podmiotu. Jednym z nich jest Centrum Badań i Rozwoju Technologii dla Przemysłu S.A. (CBRTP). Będąc interdyscyplinarnym ośrodkiem badawczo-wdrożeniowym, prowadzi prace związane m.in. z implementacją różnych systemów optymalizacji zarządzania energią, a także jej wytwarzaniem i magazynowaniem. Jako jeden z wiodących ośrodków w Polsce opracował i uruchomił produkcję małoskalową aparatów fotowoltaicznych do zastosowań domowych i przemysłowych. Wspiera firmy poprzezkompleksowe usługi w zakresie charakteryzacji systemów fotowoltaicznych oraz doradztwa dotyczącego optymalizacji produkcji. W obszarze mikroelektroniki prowadzi intensywne prace nad rozwojem systemów odzyskiwania energii na bazie materiałów piezoelektrycznych.
– Ekoinnowacje, oprócz tego, że mają ogromne znaczenie dla samego środowiska, stanowią też skuteczną drogę rozwoju gospodarczego, poprawy konkurencyjności i tworzenia nowych miejsc pracy. Obecnie wiele uwagi poświęca się odnawialnym źródłom energii. Korzystanie z OZE sprzyja pozyskiwaniu dodatkowych źródeł przychodu oraz optymalizacji kosztów – wyjaśnia Grzegorz Putynkowski, Prezes Zarządu CBRTP.
Nowe standardy
Ponieważ przygotowanie koncepcji innowacji i wdrożenie jej to skomplikowany proces, kompleksowe wsparcie tego typu jednostki może okazać się sprawą kluczową. Warto podkreślić, że nowoczesne rozwiązania technologiczne służące ochronie środowiska stają się już standardem.
– Trzeba wziąć pod uwagę, że obecnie troska o ochronę środowiska często jest warunkiem dobrego prosperowania przedsiębiorstwa. Świadomość ekologiczna społeczeństwa rośnie i odbiorcy zwracają uwagę na ten aspekt. Ekoinnowacje bywają tym czynnikiem, który zwiększa tempo rozwoju firmy i pozwala jej realizować rentowne przedsięwzięcia – dodaje Grzegorz Putynkowski z CBRTP.
W kontekście poważnych współczesnych wyzwań dotyczących ochrony środowiska naturalnego ekoinnowacje pełnią więc niezwykle ważną funkcję i są nadzieją dla przyszłych pokoleń. Dzięki nim negatywne zmiany, jakie są skutkiem sukcesywnego rozwoju cywilizacji, mogą w dużym stopniu być równoważone proekologicznymi działaniami.
Najszybciej newsy trafią do Internetu. Zmiany w stanie prawnym lub projekty, które mają szansę wejść w życie, branżowe nowinki, informacje o nowych technologiach, produktach – portale internetowe są miejscem, gdzie na nie trafimy. Tak jak w przypadku niebranżowych mediów internetowych, mamy zagwarantowaną szybkość dostarczania informacji. Poszerzanie swojej wiedzy poprzez lekturę branżowej prasy, książek i stron internetowych wydaje się być oczywistą ścieżką samodzielnego rozwoju swojego życia zawodowego.
W zależności od naszych potrzeb, nastawienia, upodobań itp. warto sięgać po autorów, których styl pisania, charakter ujmowania tematu nam się podobają i po prostu do nas przemawia. Nie ma potrzeby zmuszać się do czytania czegoś, co nam się zwyczajnie nie podoba. Wszak lektura ma nam sprawiać satysfakcję i przyjemność, a nie tylko dostarczać wiedzy.
Słowo pisane to nieoceniony sposób na rozpowszechnianie informacji. Pamięć ludzka jest ulotna, o czym często przekonujemy się aż za dobrze. Dzięki lekturze zyskujemy dostęp do informacji, do których możemy się praktycznie w każdej chwili odwołać i potraktować je jako swoisty pewnik, także w sytuacjach spornych czy przy wyjaśnianiu nieścisłości. Tego komfortu nie mamy w przypadku sięgania po informacje przekazane drogą ustną, które są uważane za mniej wiarygodne. Większe zaufanie do zanotowanych informacji kosztem tych powiedzianych i usłyszanych to efekt uboczny rewolucji Gutenberga.
Czytanie jest czynnością angażującą nasz mózg – można to tak w skrócie ująć, bez wchodzenia nadmiernie w medyczne szczegóły. „Muszę przemyśleć to co przeczytałem/przeczytałam” – często w ten sposób podsumowujemy lekturę (chyba, że była ona dla nas bardzo nieangażująca na poziomie intelektualnym, emocjonalnym, nie dostarczyła nam żadnych nowych informacji itp.). Dzięki czytaniu wpadniemy na nowe pomysły, kreatywne sposoby rozwiązania problemów, nowe ujęcia starego i dobrze znanego tematu. Opisany przez autora case study może stać się inspiracją do wykorzystania przez analogię pewnych rozwiązań w nowym kontekście. Osobną kwestię, choć wartą wspomnienia, stanowią teksty, które nie są inspiracją w sensie zawodowych, a przede wszystkim w zakresie samorozwoju. Z doświadczenia mogę napisać, że świetnie w tej kwestii sprawdzają się biografie znanych ludzi, których osiągnięcia lub ścieżka życia z jakiegoś powodu budzą nasz podziw czy po prostu zainteresowanie. Recepty na sukces od A do Z na skalę Billa Gatesa w takiej biografii raczej znajdziemy (zresztą wtedy cena takiej książki była inna), ale coś, co może pchnąć nasze myślenie o swojej działalności, zachęcić do odejścia z pracy na etacie i założenia własnej firmy, przemodelowania swojej oferty, wpłynięcia na sposób komunikowania się z klientami itp. Możliwości jest tu naprawdę sporo i warto je wykorzystać. Funkcję inspiracji może pełnić biografia nie tylko kogoś z naszej branży, do tego celu potrafią się też nadawać nieźle życiorysy artystów, którzy zazwyczaj w życiu nie mieli lekko.
Najszybciej newsy trafią do Internetu. Zmiany w stanie prawnym lub projekty, które mają szansę wejść w życie, branżowe nowinki, informacje o nowych technologiach, produktach – portale internetowe są miejscem, gdzie na nie trafimy. Tak jak w przypadku niebranżowych mediów internetowych, mamy zagwarantowaną szybkość dostarczania informacji. Poszerzanie swojej wiedzy poprzez lekturę branżowej prasy, książek i stron internetowych wydaje się być oczywistą ścieżką samodzielnego rozwoju swojego życia zawodowego.
W zależności od naszych potrzeb, nastawienia, upodobań itp. warto sięgać po autorów, których styl pisania, charakter ujmowania tematu nam się podobają i po prostu do nas przemawia. Nie ma potrzeby zmuszać się do czytania czegoś, co nam się zwyczajnie nie podoba. Wszak lektura ma nam sprawiać satysfakcję i przyjemność, a nie tylko dostarczać wiedzy.
Słowo pisane to nieoceniony sposób na rozpowszechnianie informacji. Pamięć ludzka jest ulotna, o czym często przekonujemy się aż za dobrze. Dzięki lekturze zyskujemy dostęp do informacji, do których możemy się praktycznie w każdej chwili odwołać i potraktować je jako swoisty pewnik, także w sytuacjach spornych czy przy wyjaśnianiu nieścisłości. Tego komfortu nie mamy w przypadku sięgania po informacje przekazane drogą ustną, które są uważane za mniej wiarygodne. Większe zaufanie do zanotowanych informacji kosztem tych powiedzianych i usłyszanych to efekt uboczny rewolucji Gutenberga.
Czytanie jest czynnością angażującą nasz mózg – można to tak w skrócie ująć, bez wchodzenia nadmiernie w medyczne szczegóły. „Muszę przemyśleć to co przeczytałem/przeczytałam” – często w ten sposób podsumowujemy lekturę (chyba, że była ona dla nas bardzo nieangażująca na poziomie intelektualnym, emocjonalnym, nie dostarczyła nam żadnych nowych informacji itp.). Dzięki czytaniu wpadniemy na nowe pomysły, kreatywne sposoby rozwiązania problemów, nowe ujęcia starego i dobrze znanego tematu. Opisany przez autora case study może stać się inspiracją do wykorzystania przez analogię pewnych rozwiązań w nowym kontekście. Osobną kwestię, choć wartą wspomnienia, stanowią teksty, które nie są inspiracją w sensie zawodowych, a przede wszystkim w zakresie samorozwoju. Z doświadczenia mogę napisać, że świetnie w tej kwestii sprawdzają się biografie znanych ludzi, których osiągnięcia lub ścieżka życia z jakiegoś powodu budzą nasz podziw czy po prostu zainteresowanie. Recepty na sukces od A do Z na skalę Billa Gatesa w takiej biografii raczej znajdziemy (zresztą wtedy cena takiej książki była inna), ale coś, co może pchnąć nasze myślenie o swojej działalności, zachęcić do odejścia z pracy na etacie i założenia własnej firmy, przemodelowania swojej oferty, wpłynięcia na sposób komunikowania się z klientami itp. Możliwości jest tu naprawdę sporo i warto je wykorzystać. Funkcję inspiracji może pełnić biografia nie tylko kogoś z naszej branży, do tego celu potrafią się też nadawać nieźle życiorysy artystów, którzy zazwyczaj w życiu nie mieli lekko.